• Wpisów: 14065
  • Średnio co: 6 godzin
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 01:05
  • Licznik odwiedzin: 112 468 / 4062 dni
 
jamniczek-pl
 
Pumba nie może znaleźć sobie miejsca.

Wyszła na dwór (podwórko), zwymiotowała po raz drugi i położyła się w trawie. Zaprowadziłam do domu.

Mama wyniosła Ją ponieważ myślała, że chce siusiu. A Ona położyła się znów na trawie. Mama przyniosła do domu.

Zobaczymy, jak będzie się zachowywała jutro.

Zalecenia co i jak są, tabletka przeciwbólowa jest, oby było lepiej.

____

Nie będę zakładała nowego tematu, napiszę w tym.

Mama przeczesywała fora. Powiedziała, że opiekunowie psów, u których pojawiły się problemy ze śledzioną (u psów, nie u ludzi - że pozwolę sobie na taki lekki... ech, wiecie) z reguły nie wiedzieli, że to jest to. Co mnie nie dziwi, przecież nie jesteśmy lekarzami, różne sygnały, jak wspomniałam w pierwszym poście na temat Pumby, odczytujemy błędnie.

A kiedy zaczynało być naprawdę "niewyraźnie" kierowali się do wetów i padało hasło: śledziona.

Jeżeli Wasze psy tracą apetyt, zmieniają pory jedzenia (tak było u Pumby - przestawiła się na wieczór), wydaje się, że coś je pobolewa, ale nadal są aktywne, chętne do wychodzenia na spacery, do nawiązywania kontaktów z ludźmi, z innymi psami itd., itp. - nie myślcie, że ich aktywność oznacza, że to wszystko jest chwilowe, że przejdzie. Że upał w domu czy np., ot choćby, przez zjedzenie fasoli.  

Do weta jak najszybciej.

Koniecznie jak najszybciej.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Pandorcia: "ale tak jakbym ja też je miała.." - znam to.

    Co lekarz mówi? Jak wyglądają sprawy?

    Oby wszystko szło ku dobremu. Kciuki dla Kacpra.
     
  •  
     
    @pstryk: Po tabletce przeciwbólowej (a dała ją Mama) mi wybaczyła. Może Ją po prostu bolało, gorzej się czuła (chociaż wcześniej zjadła kurczaka), a może w tabletce też jest coś, co daje efekt "naćpienny".
     
  •  
     
    biedna psina..niech zdrowieje :) w końcu ci wybaczy ;)
     
  •  
     
    @Nauczycielka na wakacjach: Uf. Dzięki. :)

    PS Jest na mnie obrażona. Zeszłam na dół a Ona leży i nic, zero. Mówię do Niej - nic.

    Wujek jest w porządku, przy Wujku się ożywia, Wujek nie miał z tym nic wspólnego. Wszystko wskazuje na to, że Ona tak to widzi i dlatego tak jest.

    Ciekawe, jak długo to potrwa.

    Pod wieczór planuję spacer. Krótki oczywiście. Myślę, że pójdzie. Może z fochem, ale pójdzie. Nie no, zobaczy, że wszystko w porządku.
    Chyba.

    Nie, nie dziwię Jej się. Naprawdę.