• Wpisów: 13938
  • Średnio co: 5 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 02:43
  • Licznik odwiedzin: 109 807 / 3414 dni
 
jamniczek-pl
 
23 stycznia mam wizytę u alergolog.
Tak, kobieta.

Dlaczego jest to ważne?

Napiszę zaraz po tym, gdy napiszę jeszcze jedną, myślę, że istotną rzecz.

Terminy przesunęły się, ponieważ przez jakiś czas była w szpitalu.

Oczywiście jej pobyt w nim mógł być spowodowany np. upadkiem i zwichnięciem/złamaniem kończyny etc., ale mam obawy, że jest to osoba bardzo dojrzała. (Co nie znaczy, że z młodą dziewczyną zawsze "pójdzie gładko" a z bardzo dojrzałą kobietą od razu będzie "pod górkę".)

I teraz tak: kobieta + wiek.

A u mnie alergia na Opaków na 100% (plus pyłki i nie wiem co jeszcze).

alergia1.jpg


Gdyby to był alergolog miałabym mniejsze obawy, ale one są silne: kobieta (chyba) powyżej 50-60 lat nie zrozumie, iż nie mogę się "pozbyć" Opaków jak rzeczy...

Dla wielu, nawet niektórych weterynarzy (!) szczury traktowane są jak tak zwany podgatunek. Nie jak pies, kot...

Kobiety często boją się myszy. Szczury? Tym bardziej!

Boję się najgorszego.

sz2.jpg


Że "postawi mnie pod ścianą" i powie coś na zasadzie: "Albo pani na własną rękę będzie mieć poważniejsze powikłania (na razie katar - nie zawsze, alergia dotykowa i od pewnego czasu problemy z cerą), albo pani się ich pozbędzie."

Nawet gdyby zaproponowała opcję wyniesienia Ich do innego pokoju - nie mam gdzie.

Czy istnieje możliwość, że - jeżeli dojdzie do tego, o czym piszę - przepisze mi preparat(y) lub/i (nigdy nie byłam u alergologa) sama poprowadzi lub da mi papier na odczulanie, czy też będzie jak w kotłowni? Duchota, wzajemne niezrozumienie i odejdę z kwitkiem?

alergia2.jpg


Myślę, że lekarz nie może tak postąpić z pacjentem, ale wiele już przeczytałam i wiem, że może praktycznie wszystko...

-*-

"Czy odczulanie podskórne jest refundowane u osób dorosłych?
Tak, immunoterapia alergenowa (odczulanie) jest procedurą refundowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Metoda ta jest stosowana w leczeniu alergii IgE-zależnej u pacjentów powyżej 6. roku życia, spełniających odpowiednie kryteria.

W Polsce odczulanie metodą klasyczną (podskórną) mogą prowadzić jedynie lekarze alergolodzy. Preparaty do immunoterapii alergenowej dostępne są wyłącznie na receptę."

Za wyborcza.pl/(…)Czy_odczulanie_podskorne_jest_refund…

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Nauczycielka na wakacjach: różni lekarze mają różne podejście.

    Oczywiście, może się okazać, że sześćdziesięcioletnia kobieta będzie bardziej wyrozumiała niż 28-letni mężczyzna i tak, jak alergolog jednej z osób, zrozumie, że w tym wypadku nie ma mowy o wyeliminowaniu alergenu.

    Mam właśnie nadzieję, że dostanę takie leki, które nie tylko złagodzą objawy wewnętrzne, ale również zewnętrzne i nie dopuszczą (jest taka możliwość? Nie wiem.) do powstania astmy.

    Nie, nie zamierzam do tak zwanego końca życia opiekować się szczurami skoro rozwinęło się na nie uczulenie.

    Ale to tylko jeden z powodów. Acz nie ukrywam - najważniejszy.

    Jeżeli szczepionki są tak podejrzane...

    Gdybym nie była uczulona a szczurki nie były zwierzętami tak krótko żyjącymi i chorowitymi częstokroć - chociaż tutaj jest możliwość zmniejszenia możliwości, że szczur zachoruje: sprawdzone źródło, geny - nie wiem, jak wiele lat jeszcze były by ze mną.

    Nie wiem. 5? 10? Nie wiem.
     
  •  
     
    @Louve: nie mieć styczności z kurzem.....

    Wydaje mi się to - mi - niemożliwe.
     
  •  
     
    @jamnick:
    Może dziwnie to może zabrzmi, ale musiałam odstawić te leki, bo coraz gorzej się czułam, mimo ich przyjmowania, jakoś tak patologicznie zamiast powstrzymywać atak astmy, przyczyniały się do powstania duszności...
    Nie biorę i lepiej się czuję, tylko staram się nie mieć styczności z kurzem.
     
  •  
     
    @Louve: to jak dajesz radę?
     
  •  
     
    @jamnick:
    na wziewnych lekach, ale mało są sluteczne
     
  •  
     
    @Louve: " nie zdziwiłam się zbytnio, bo moja alergolog to jest naprawdę psychopatka." :]

    No to jestem ciekawa.

    I ostatecznie skończyło się na tabletkach? Z tego, co pamiętam chyba tak.
     
  •  
     
    Mnie alergolog zawsze proponowała szczepionkę odczulającą płatną - ok. 150, 200 zł, a było ich kilka w roku, to jednak sporo kasy...
    I nie skorzystałam, ale poza tym, tyle złego się o tej szczepionce w sieci naczytałam, ze nie mogłam się zgodzić na to odczulanie... bo albo nie skutkowała, albo miała ogromne uboczne
    Alergolog dala mi do przeczytania jakieś info w temacie tej szczepionki, trzeba było to podpisać, [dno całkowite, bo na swoja odpowiedzialność to się brało] potem, na kolejnej wizycie zapytała, dlaczego nie skorzystałam z tej propozycji, gdy powiedziałam, ze o cenę chodzi, zaśmiała się podstępnie i spytała, czy ja wiem, ze ona ma inna szczepionkę dla mnie... taka za 1 zł... No, nie wiedzialam...
    Nie doszło jednak do przepisania, bo... pani zapomniała, byłam jeszcze z córka i niej dala receptę, dla mnie nie, a zobaczyłam to w domu, nie zdziwiłam się zbytnio, bo moja alergolog to jest naprawdę psychopatka.