• Wpisów: 13576
  • Średnio co: 5 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 15:11
  • Licznik odwiedzin: 106 278 / 3052 dni
 
jamniczek-pl
 
Przyznaję, wcześniej, właściwie za każdym razem, przeciągałam pójście do dentystologa aż mnie zaczęło boleć na dobre i (... i na złe...) /lub długo.

Czysta głupota.

Po różnych lekcjach, z której jedna z nich skończyła się w nocy na ostrym dyżurze stwierdziłam, że lepiej się stawić (nie mylić ze wstawić ;> ) póki kiełkuje, a nie, kiedy już będę łazić po suficie jak ta mucha.
dentysta.jpg

Mój Dentystolog przywitał mnie słowami (pomijając wcześniejszą grzecznościową wymianę zdań): "Sprawdziłem, kiedy pani była u mnie ostatnio. Dokładnie rok i jeden dzień temu."
Uśmiechy.

Na początku lekkie pukanko (... ej. ;) Ale gdybym była hetero albo bi to z tym Panem jak najchętniej... Po dłuższej znajomości i jeśli nie byłby w związku. Żeby nie było.) , na koniec płukanko.

I kolejne zdjęcie do kolekcji.

Kiedyś powieszę je wszystkie nad łóżkiem, kutfa.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego