• Wpisów: 13631
  • Średnio co: 5 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 02:53
  • Licznik odwiedzin: 106 901 / 3115 dni
 
jamniczek-pl
 
Szukałam Jej wzroku przy taśmie kasowej.

Kiedy już nasze źrenice zaczęły iskrzyć odwróciłam głowę, uśmiechnęłam się jeszcze tylko delikatnie zerkając, co robi z ustami. Jakże uroczo.

Odskoczyłam z zakupami jak wystrachane pisklę żurawia.

Później poszłam za Nią.

Przy rowerze spędziła trochę czasu; stałam pod marketem, udawałam, że rozmawiam przez telefon.
Dziecinada?

W końcu wzięłam się na odwagę. Zrobiłam kroki, które były ciężkie jak z waty i trzeźwe.

- Czy mogę w czymś pomóc?

Była miła, ale nie rzuciła mi się w objęcia.

Godzina około 17:30.

Ustawię grafik tak, by codziennie filować w okolicach tej godziny, może znów... żartuję, chociaż w każdym żarcie tkwi ziarno prawdy.

-*-

Idę z tymi zakupami, w głowie różne myśli, na zębach resztki półbagietki, przede mną chłopak. 6-7 lat.

- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Ma pani ładną... tą... ładne... ładna... ma pani ładną fryzurę.
- Dziękuję! A ty fajnie wyglądasz!

I gdzieś poszedł.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego